środa, 17 czerwca 2015

Rozdział 5

Po lekcji Obrony Przed Czarną Magią Draco został w sali.
-O co chodzi Draco? - Spytał Snape.
-Profesorze, tak mnie zastanawia. Czy jest coś czego niewolno uczyć w Hogwarcie, a może stanowić jakieś zagrożenie mniejsze lub większe?
-Wszystko co stanowi zagrożenie jest omawiane na zajęciach z Obrony Przed Czarną Magią i ja jak i poprzedni nauczyciele uczyliśmy was o tym. Wszystkie stworzenia są omawiane na zajęciach.
-Ale mi nie chodzi o stworzenia.
-A o co?
-Czy istnieje jakaś siła bezcielesna mogąca zaatakować?
-Co masz na myśli mówiąc bezcielesna?
-To że niema ukształtowanego stałego ciała. Jest zmienna. Czy coś takiego istnieje?
-Nic mi o tym nie wiadomo. A czemu pytasz?
-Tak się tylko zastanawiałem.
-To nie zastanawiaj się za dużo nad zbędnymi rzeczami. A teraz wyjdź. Idź na inne lekcje. - Odpowiedział i wszedł do swojego gabinetu zatrzaskując drzwi przed nosem Dracona.
Czyli jednak dobrze myślałem. Coś takiego zdarzyło się pierwszy raz. Co to u licha jest? Co tym steruje? Co to ma na celu? Zastanawiał się.
Właśnie wyszedł na błonia gdy przed nim pojawiła się fioletowa mgła.
-No nie znowu? - Jęknął. - Czego chcesz? Czym jesteś?
Ale mgła nie zmaterializowała się tym razem. Nie sprawiła mu bólu. Nie usłyszał żadnego głosu. Zafalowała tylko w powietrzu. Poleciała w jego stronę przelatując przez klatkę piersiową, Draco od razu się odwrócił by zobaczyć że po przeleceniu przez niego mgła zaczęła odlatywać w dal.
Nie zważając już na nic Draco ruszył pod chatkę gajowego Hagrida na lekcje z Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. Gdy Draco dołączył do klasy i stanął przy swoich przyjaciołach z chaty wyszedł Hagrid.
-Witajcie wszyscy. Jak miło znów was widzieć na moich zajęciach. Na najbliższych kilku zajęciach zajmować się będziemy Kogucharami. Czy ktoś wie co to za stworzenia? Tak Hermiono? - Spytał Hagrid gdy tylko ta podniosła rękę.
-Jest to małe stworzonko przypominające kota, ma nakrapiane, cętkowane lub łaciate futro, olbrzymie uszy i ogon z pędzelkiem jak u lwa. Jest inteligentny i niezależny. Ma niezwykłą zdolność wykrywania przykrych i podejrzanych osobników. Swojego właściciela potrafi doprowadzić do domu, jeśli ten zabłądzi. Mogą się krzyżować ze zwykłymi kotami. Żeby być właścicielem Koguchara trzeba mieć licencje, bo jego nietypowy wygląd może wzbudzać zainteresowanie mugoli.
-Brawo! Dziesięć punktów dla Gryffindoru. Specjalnie na nasze zajęcia sprowadziłem kilka Kogucharów do zamku. Dobierzcie się w pary. Ale zróbcie to mądrze ponieważ w takich parach będzie współpracować przez dłuższy czas.
-Harry ... - Powiedziała Hermiona. Harry spojrzał na nią, a następnie na Rona.
-Spoko ja będę z ... Seamus?!
-Co?!
-Możemy?!
-Jasne! Dean gdzieś wsiąkł po zajęciach ze Snapem i jeszcze się nie pojawił!
-Zabiję go. Gnojek schował się gdzieś z moją siostrą. - Mruknął Ron do Harry'ego i Hermiony. W tym czasie Seamus zdążył dojść do nich i stanąć obok Rona.
-Profesorze! Profesorze przepraszam! Profesor McGonagall mnie zatrzymała! - Zawołał Dean zasapany podbiegając do przyjaciół.
-Nic się nie stało Dean. Będziesz w parze z Neville'm. - Powiedział Hagrid rozglądając się dookoła, a tylko Neville stał bez pary. - Przyjaciele wytłumaczą ci czym się będziemy zajmować. A tym czasem idziemy! - Zawołał i ruszył w stronę Zakazanego Lasu.
-Hagrid ty chyba nie jesteś poważny! - Zawołał Ron.
-Nie wygłupiaj się Ron! - Krzyknęła na niego Hermiona.
-Niema się czego bać, na prawdę. - Zawołał wesoło Hagrid. - To jest tu niedaleko.
Po dość przyjemnej lekcji Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami Hermiona powiedziała że musi porozmawiać z Hagridem i żeby na nią nie czekali. Tak więc Ron i Harry wrócili do zamku na lunch, a Hermiona podeszła do Hagrida.
-Hagrid?
-Tak Hermiono?
-Bo ty znasz różne dziwne stworzenia no nie?
-No, tak. A co?
-A czy wiesz czy istnieje jakieś stworzenie takie typowo dziwaczne?
-A co masz konkretnego na myśli?
-Mgłę?
-Mgłę? - Zaśmiał się Hagrid.
-Tak.
-Nic takiego niema. Skąd ci to przyszło do głowy. Też mi coś.
-No śniło mi się że spacerowałam sobie i zaatakowała mnie mgła, która przybrała ludzką postać, przenikała przeze mnie i sprawiała ból. Więc zaczęłam się po prostu zastanawiać czy to tylko głupi sen, czy może istnieje coś takiego.
-Kto jak kto, ale ty Hermiono nie wyglądasz na kogoś kto by wierzył w takie brednie. To był tylko jakiś dziwny sen.
-Masz racje. - Zaśmiała się Hermiona. - Był taki rzeczywisty po prostu że w niego uwierzyłam.
-No widzisz. A teraz idź coś zjeść niewyraźnie wyglądasz.
-Ale czuję się świetnie. A ty nie idziesz?
-Muszę się nimi zająć. Crabbe i Goyle kilku mocno dokuczyli. Głupie gamonie. Nieorzumiją że stworzenia też mają uczucia. - Mruknął i zajął się Kogucharami, a Hermiona ruszyła w stronę zamku.
Wchodząc na błonia przeleciała przez nią fioletowa mgła i zatrzymując przed nią. W chwili gdy ta mgła przez nią przelatywała poczuła chłód i przeszły ją dreszcze.
Musisz się postarać ...Uwierz w ... On nie ... Tylko ... Pomóż mu ... Zmuszono ... Rozumiesz ... On jest ... Sensie ...Zrozum ... Opętany ... Usłyszała znów ten sam głos. Chcąc od niego uciec zgubić go zaczęła biec. Wbiegła do zamku wciąż słysząc ten głos. W sali wejściowej wpadła na Dracona.
-A tobie co Granger? - Złapał ją by nie upadła i spytał ostro, a głos który ona słyszała nagle ustał.
-Ja ... - Głos jej się załamał. Przetarła ręką czoło i uświadomiła sobie że się spociła ze strachu. - Ta mgła znowu ... ja  - Odwróciła się by spojrzeć na wciąż otwarte drzwi i puste błonia tuż za nimi.
-Spokojnie Granger. Nie tylko ciebie ona nawiedza. I przeraża. - Dodał po chwili ciszej.
-Wiem.
-Dowiedziałaś się czegoś?
-To co się dzieje, ta mgła. Nikt o niej niema pojęcia. To się dzieje pierwszy raz. Nie wiadomo jakie ma zamiary. Czym jest? Czemu służy? Co ma celu osiągnąć? Nic nie wiemy. I tylko my w tym siedzimy. I nikt nam nie może pomóc. Bo wszyscy uznają nas za dziwaków gdy opowiemy te historie. Nikt nie może się dowiedzieć. Ale nie możemy też siedzieć bezczynnie.
-Ale nic innego nam nie pozostaje. Nie wiemy co to jest i jak z tym walczyć. Nie mamy żadnej pomocy do walki z tym, ani do obrony przed tym. Pojawia się kiedy chce.

-----------------------------&&&-----------------------------
Jest kolejny rozdział. Czekam na waszą opinie.
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz
------------------&&&------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz